Tysiące motocyklistów z Pomorza, Kaszub i innych części Polski wzięły udział w IX Motocyklowym Rajdzie Piaśnickim. Uczestnicy wyruszyli spod ratusza w Wejherowie w kierunku Lasu Piaśnickiego, gdzie odbyła się msza święta.
Rajd ma przypominać o ofiarach zbrodni pomorskiej i wydarzeniach, do których doszło w Piaśnicy w latach 1939–1940.
O znaczeniu wydarzenia i rosnącym zainteresowaniu rajdem mówił jego organizator, Marcin Drewa.
– Widzimy wielkie zainteresowanie, dziewiątą edycję Motocyklowego Rajdu Piaśnickiego. Jesteśmy po to, aby upamiętniać, aby propagować historię, aby być razem. I cieszę się, że z wielu stron Polski, z wielu stron Pomorza i Kaszub przyjeżdżają motocykliści, aby o tym pamiętać – powiedział Marcin Drewa, organizator Motocyklowego Rajdu Piaśnickiego.
Organizator zwracał uwagę, że rajd jest związany przede wszystkim z pamięcią o zbrodni pomorskiej i ofiarach pochowanych w Lesie Piaśnickim.
– Rajd motocyklowy propaguje historię II wojny światowej, konkretnie zbrodni pomorskiej. Tego wszystkiego, co się wydarzyło w 1939-1940 roku w Lesie Piaśnickim. To my, mieszkańcy Wejherowa, mieszkańcy powiatu wejherowskiego powinniśmy pamiętać o ofiarach spoczywających w lesie. Prawie 12 tysięcy ludzi. Więc robimy to wszystko dlatego, abyśmy byli tu razem – dodał Marcin Drewa
Jak podkreślał, z roku na rok wydarzenie przyciąga coraz więcej uczestników, którzy łączą swoją pasję motocyklową z udziałem w wydarzeniu upamiętniającym ofiary.
– Bardzo ważne jest przypominanie o tym, dlatego to robimy, dlatego ta kolejna edycja i ja się cieszę z wielkiego zainteresowania. Uczestników jest coraz więcej. Z roku na rok przyjeżdżają tysiące motocyklistów, tysiące motocyklistów z całego kraju – podsumował Marcin Drewa
Trasa rajdu prowadziła z Wejherowa do Lasu Piaśnickiego, gdzie uczestnicy wzięli udział w uroczystościach religijnych.
– Jedziemy spod ratusza miejskiego Wejherowie w kierunku lasu. I tam odbędzie się msza święta w Lesie Piaśnickim – powiedział organizator Motocyklowego Rajdu Piaśnickiego.
Organizator już teraz zapowiada kolejną edycję wydarzenia.
– Oczywiście, że czekamy na kolejną edycję. Ja już się bardzo cieszę i już zapraszam serdecznie na dziesiątą edycję motocyklu Wejhera i do Piaśnickiego – dodał Marcin Drewa, organizator Motocyklowego Rajdu Piaśnickiego.
Znaczenie rajdu dla regionu podkreślał także starosta wejherowski Marcin Kaczmarek. Zwrócił uwagę zarówno na skalę wydarzenia, jak i na jego historyczny wymiar.
– Przede wszystkim ogromne gratulacje dla pana Marcina Drewy, że tak to zorganizował i że tu tyle motocyklistów przybyło, naprawdę jestem pod wrażeniem. Jadąc tutaj od strony Rumi widziałem ten sznur motocyklistów, którzy tutaj zmierzają. Naprawdę ogromny szacunek dla niego za tą organizację i za tyle motocyklistów – powiedział Marcin Kaczmarek, starosta powiatu wejherowskiego.
Starosta wskazywał, że wydarzenie gromadzi nie tylko mieszkańców powiatu wejherowskiego, ale również motocyklistów z innych części Pomorza i kraju.
– To dla powiatu wejherowskiego to duże wydarzenia. Bardzo się cieszę, że tutaj mieszkańcy, nie tylko mieszkańcy powiatu wejherowskiego, ale myślę naszego Pomorza i nie tylko, swoją pasję i to czym się zajmują codziennie, czyli jeżdżeniem na motorach, szczególnie w okresie letnim przekładają też pokazanie tego, co nas tutaj kiedyś spotkało. Pokazują tą historię, która nie zawsze była usłana różami, a to jest bardzo ważne dla naszego regionu – dodał starosta powiatu wejherowskiego.
Na zakończenie Marcin Kaczmarek odniósł się do znaczenia pamięci o zbrodni pomorskiej również w kontekście całego kraju.
– Nie tylko dla naszego regionu, ale myślę dla naszego kraju, że spotkaliśmy się kiedyś z czymś bardzo strasznym i okrutnym. Musimy robić wszystko, aby o tym pamiętać i aby nigdy do tego już więcej, nigdy coś takiego więcej nie miało miejsca – podsumował Marcin Kaczmarek.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.