30 proc. badanych wskazuje użytkowników hulajnóg elektrycznych jako uczestników ruchu, którzy w ostatnim roku wywołali u nich poczucie zagrożenia. To więcej niż w przypadku kierowców samochodów osobowych czy rowerzystów – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie Rankomat.pl.
Według badań Rankomat.pl policyjne statystyki pokazują, że liczba wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych rośnie. W 2025 roku ich użytkownicy spowodowali 696 wypadków. Rok wcześniej było ich 372, co oznacza wzrost aż o 87 proc.
Jeszcze więcej zdarzeń odnotowano ogółem z udziałem użytkowników hulajnóg. W całym 2025 roku było ich 1158. Zginęło w nich 11 osób, a 1055 zostało rannych. Od stycznia do lipca 2026 roku policja odnotowała już 828 takich wypadków, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było ich 702. Wzrosła także liczba ofiar śmiertelnych – z 5 do 11 – oraz rannych, z 638 do 745.
Jak wynika z badania Rankomat.pl, użytkownicy hulajnóg elektrycznych znaleźli się na pierwszym miejscu wśród uczestników ruchu wywołujących poczucie zagrożenia. Wskazało ich 30 proc. respondentów. Taki sam odsetek badanych przyznał, że w ciągu ostatniego roku żaden uczestnik ruchu nie wywołał u nich poczucia zagrożenia.
Na kierowców samochodów osobowych wskazało 19 proc. badanych, a na rowerzystów – 14 proc. Tyle samo osób wskazało użytkowników innych urządzeń transportu osobistego, takich jak elektryczne deskorolki, segwaye czy monocykle.
Największym problemem jest prędkość. 20 proc. respondentów wskazało szybką jazdę hulajnogą, rowerem lub innym urządzeniem transportu osobistego po chodniku jako zachowanie najbardziej obniżające komfort poruszania się po mieście. Kolejne 18 proc. zwróciło uwagę na nieprzewidywalne manewry rowerzystów i użytkowników hulajnóg.
Policyjne statystyki również wskazują na prędkość jako jeden z głównych problemów. W 2025 roku niedostosowanie prędkości do warunków ruchu było najczęstszą przyczyną wypadków powodowanych przez użytkowników hulajnóg – odnotowano 344 takie przypadki.
Problem jest widoczny także lokalnie. Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie poinformowała o dwóch wypadkach z udziałem nieletnich użytkowników hulajnóg elektrycznych, do których doszło podczas jednego weekendu – 15 i 16 sierpnia.
W sobotę, po godzinie 10, w Szemudzie przy ulicy Wejherowskiej 15-letni chłopak poruszał się hulajnogą po chodniku. W pewnym momencie, z powodu niedostosowania prędkości do warunków, stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się. Z licznymi obrażeniami, w tym głowy, trafił do szpitala. Policjanci ustalili również, że nastolatek nie miał kasku ochronnego.
Dzień później, w niedzielę po godzinie 13, do kolejnego wypadku doszło w Redzie na ulicy Świętego Wojciecha. 15-latek jadący hulajnogą chciał zjechać z jezdni na chodnik przez przejście dla pieszych. Tylne koło uderzyło w krawężnik, w wyniku czego chłopak przewrócił się i również został przewieziony do szpitala.
Rankomat.pl zwraca również uwagę na kwestie ubezpieczeniowe. W przeciwieństwie do samochodów, użytkownicy rowerów i hulajnóg elektrycznych co do zasady nie mają obowiązku posiadania komunikacyjnego OC. Dlatego po zdarzeniu szczególnie ważne jest ustalenie danych sprawcy oraz dokładne udokumentowanie wypadku.
– Jeżeli rowerzysta lub użytkownik hulajnogi spowoduje wypadek, odpowiada finansowo za wyrządzone szkody. Poszkodowany powinien przede wszystkim ustalić dane sprawcy i możliwie dokładnie udokumentować zdarzenie – wyjaśnia Stefania Stuglik, ekspertka ds. ubezpieczeń komunikacyjnych Rankomat.pl.
W przypadku poważniejszych zdarzeń odpowiedzialność może obejmować zarówno uszkodzone mienie, jak i szkody na osobie.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.