Ponad tysiąc skoków spadochronowych wykonali żołnierze Wojsk Specjalnych i powietrznodesantowych podczas III Memoriału Spadochronowego im. mjr. Grzegorza „Kornika” Krupiaka. Przez cztery dni żołnierze lądowali między innymi na plażach Westerplatte, Helu i Jastarni.
W międzynarodowym szkoleniu uczestniczyło ponad 100 skoczków. Reprezentowali między innymi GROM, FORMOZĘ, JWK, AGAT, NIL, Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych, Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych oraz 6. Brygadę Powietrznodesantową. W memoriale uczestniczyli również żołnierze wojsk sojuszniczych z Austrii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Litwy i Stanów Zjednoczonych.
W ciągu czterech dni oddano łącznie 1096 skoków, a większość z nich odbywała się z wysokości około 2000 metrów. Skoczkowie o wschodzie słońca lądowali na Cyplu Helskim, natomiast wieczorem pojawiali się nad gdańskim Westerplatte.
Jednym z najbardziej widowiskowych elementów szkolenia był przelot spadochronowy wzdłuż Półwyspu Helskiego. Żołnierze wyskoczyli z samolotu C-295 CASA nad Chałupami, z wysokości 4000 metrów. Do miejsca lądowania w Jastarni mieli około 10 kilometrów i musieli pokonać ten dystans na spadochronach typu „skrzydło”. Większość skoków wykonano natomiast ze śmigłowców Black Hawk znajdujących się na wyposażeniu Jednostki Wojskowej GROM.
– Możliwość wymiany doświadczeń pomiędzy żołnierzami z najlepszych jednostek na świecie to największa wartość tego wydarzenia – powiedział jego koordynator „Kaśka”, żołnierz organizującej memoriał JW GROM. – To wydarzenie jest kontynuacją myśli szkoleniowej mojego przyjaciela, mjr Grzegorza Krupiaka. „Kornik”, będąc instruktorem JW GROM, zainicjował organizację takich szkoleń, integrujących środowisko spadochroniarzy z wielu jednostek. Bardzo zależy mi, żeby jego dziedzictwo nie poszło w zapomnienie – kontynuował „Kaśka”. – Podczas III Memoriału Spadochronowego jego imienia, „Kornik” jest znów z nami. W każdym skoku, w każdej formacji, w każdym śmiałym ruchu ludzi, którzy tak jak on wierzą, że służba to zaszczyt, a skakanie to wolność. Nie umiera ten, kto pozostaje w sercach żywy.
Mjr Grzegorz „Kornik” Krupiak swoją ponad 25-letnią służbę wojskową rozpoczął w 1. Pułku Specjalnym Komandosów w Lublińcu. W 2005 roku trafił do JW GROM, gdzie został operatorem i z dumą nosił miano Cichociemnego. Czterokrotnie uczestniczył w misjach zagranicznych w Afganistanie i Iraku. Zginął 17 lipca 2023 roku w katastrofie lotniczej w Chrcynnie.
źródło: JW GROM
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.