Bałtyk w ostatnich latach stał się jednym z najważniejszych obszarów bezpieczeństwa Polski i państw NATO. Rosnące znaczenie infrastruktury energetycznej, portów, kabli podmorskich oraz morskich farm wiatrowych sprawia, że coraz większą uwagę zwraca się na możliwość sabotażu, cyberataków i innych działań hybrydowych.
Polska wzmacnia współpracę służb i operatorów infrastruktury. Jednym z elementów tych działań jest rozwijane Centrum Bezpieczeństwa Morskiego, którego zadaniem jest koordynowanie działań między innymi Straży Granicznej, MON, ABW i Policji, a także operatorami infrastruktury krytycznej. Ważną rolę odgrywa również monitoring morski i satelitarny, pozwalający obserwować sytuację na Bałtyku i analizować zachowanie znajdujących się tam jednostek.
Szczególne znaczenie mają porty oraz infrastruktura energetyczna. Przez Bałtyk przebiegają gazociągi i kable energetyczne oraz telekomunikacyjne, a na polskich wodach powstają kolejne morskie farmy wiatrowe. W lipcu 2026 roku rozpoczęto testowe uruchamianie pierwszych turbin farmy Baltic Power. Równolegle rozwijane są kolejne projekty offshore, co oznacza także konieczność zabezpieczenia rozbudowanej sieci kabli łączących instalacje z lądem.
Jednym z zagrożeń pozostaje możliwość uszkodzenia infrastruktury znajdującej się na dnie morza. Kable i rurociągi rozciągają się na setkach kilometrów, dlatego ich fizyczna ochrona na całej długości jest trudna. W przypadku morskich farm wiatrowych zagrożeniem może być nie tylko uszkodzenie pojedynczej turbiny, ale także elementów wspólnych dla większej części instalacji.
Istotnym elementem bezpieczeństwa jest również ochrona portów i terminali energetycznych. Polska rozwija infrastrukturę pozwalającą na sprowadzanie gazu drogą morską, a w Zatoce Gdańskiej planowany jest terminal FSRU. Jego uruchomienie oznacza konieczność zabezpieczenia nie tylko samej jednostki, ale również nabrzeża, podejść dla statków, gazociągów, infrastruktury lądowej i systemów teleinformatycznych.
Niepokój budzi także działalność tzw. floty cieni, czyli statków wykorzystywanych między innymi do omijania rosyjskich sankcji. Część tych jednostek może być w złym stanie technicznym, a ich obecność na zatłoczonym i stosunkowo płytkim Bałtyku zwiększa ryzyko kolizji, awarii oraz zanieczyszczenia morza. Jednocześnie służby zwracają uwagę na możliwość wykorzystywania takich jednostek do działań rozpoznawczych lub sabotażowych.
Kolejnym problemem są zakłócenia sygnału GPS i GNSS. Fałszowanie lub zakłócanie nawigacji może utrudniać pracę statków, zwiększać ryzyko wypadków i komplikować monitorowanie ruchu na morzu. W połączeniu z cyberatakami i działaniami rozpoznawczymi tworzy to szeroki katalog zagrożeń, które nie muszą przybierać formy bezpośredniego ataku militarnego.
Dlatego bezpieczeństwo Bałtyku opiera się przede wszystkim na monitorowaniu sytuacji, wymianie informacji i współpracy międzynarodowej. Polska współpracuje w tym zakresie z państwami regionu, a także wykorzystuje mechanizmy NATO i Unii Europejskiej. Ważna jest również zdolność do szybkiego wykrywania awarii, naprawy uszkodzonych elementów i ograniczenia skutków ewentualnego incydentu.
Dla Pomorza oznacza to szczególne znaczenie bezpieczeństwa portów, infrastruktury energetycznej, systemów łączności oraz obiektów znajdujących się zarówno na lądzie, jak i na morzu. Wraz z rozwojem morskiej energetyki wiatrowej i nowych instalacji gazowych rośnie bowiem nie tylko znaczenie Bałtyku dla gospodarki, ale również odpowiedzialność za jego bezpieczeństwo.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.