To już druga Wielkanoc, którą obchodzić będziemy w cieniu pandemii. Większość Polaków spędzi ją w skromnym gronie, wyłącznie z domownikami. Jednak około 37 proc. świętować planuje także z dalszą rodziną – w dużym gronie. Pandemia odbiła się także na budżecie Polaków – w tym roku dysponujemy średnio budżetem o 159 zł mniejszym niż w 2020. Średnio na organizację świąt wydamy 478 zł.
Święta w cieniu pandemii są już wszystkim dobrze znane. W zeszłym roku obostrzenia na Wielkanoc były co prawda dużo bardziej rygorystyczne, niż w tym roku, ale i tak większość Polaków woli ograniczyć kontakt z rodziną i spędzić ten świąteczny czas w wąskim gronie, z domownikami.
Z badań wynika, że 19 proc. osób nie planuje żadnych spotkań, a ok. 13 proc. ograniczy się do rozmowy telefonicznej lub wirtualnego spotkania. Ograniczenia nie zabijają jednak ducha świąt i nie wpływają na kultywowanie tradycji, wśród których ulubionymi są: śniadanie wielkanocne, święconka, śmigus-dyngus i robienie pisanek.
Średnio na święta wydamy 478 zł. Jeszcze rok temu planowaliśmy przeznaczyć na ten cel 637 zł. Budżet nie ma wpłynąć jednak na to, co znajdzie się na stole. Nie zabraknie żurku czy białej kiełbasy.
Jaja to nieodłączny produkt wielkanocny. Kolorowe pisanki goszczą na naszych stołach od bardzo dawna, a ich dekorowania najczęściej nie mogą doczekać się dzieci. Jak podaje pomorskie.eu, z danych statystycznych wynika, że Pomorzanin zjada średnio 11 jajek miesięcznie. A popularność tego produktu rośnie – podobnie jak spożywanie serów i twarogów. Spada zaś ilość zjadanego cukru, warzyw, owoców i mięsa.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.