To nie scena z filmu science fiction, ale rzeczywistość na polskim wybrzeżu. W pobliżu miejsca, w którym powstanie pierwsza polska elektrownia jądrowa, pojawiła się niezwykła platforma WaveWalker 1. Konstrukcja wielkości sporego budynku potrafi dosłownie chodzić po dnie morza. Jej zadaniem jest zbadanie tego, co kryje się pod Bałtykiem.
Na plaży w rejonie Lubiatowa i Kopalina, w gminie Choczewo, można zaobserwować nietypową konstrukcję. To WaveWalker 1 – specjalistyczna platforma wykorzystywana do prowadzenia prac morskich w wyjątkowo trudnych warunkach. Choć z daleka przypomina ogromną stalową budowlę ustawioną na palach, jej możliwości są znacznie większe.
Platforma potrafi samodzielnie przemieszczać się po dnie morza, wykorzystując osiem ruchomych podpór. Nie potrzebuje przy tym tradycyjnego napędu statku ani holownika do każdej zmiany pozycji. Dzięki zaawansowanemu systemowi hydraulicznemu może wykonywać kolejne „kroki”, utrzymując stabilność nawet w strefie przyboju, gdzie fale utrudniają pracę zwykłym jednostkom pływającym.
WaveWalker 1 robi wrażenie nie tylko sposobem poruszania się, ale również rozmiarami. Jej pokład ma 32 metry długości i tyle samo szerokości, co daje powierzchnię ponad tysiąca metrów kwadratowych. Konstrukcja wyposażona jest w osiem stalowych podpór, z których każda ma 40 metrów długości. Specjalny mechanizm pozwala na przemieszczanie całej platformy bez konieczności jej ponownego wodowania.
Co ciekawe, w odpowiednich warunkach WaveWalker 1 może przemieszczać się z prędkością nawet 40 metrów na godzinę. Choć nie brzmi to imponująco, w przypadku ważącej setki ton konstrukcji poruszającej się po morskim dnie jest to niezwykłe osiągnięcie inżynieryjne.
Obecność WaveWalker 1 związana jest z przygotowaniami do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Platforma uczestniczy w kampanii badawczej GEO-3, obejmującej szczegółowe rozpoznanie geologiczne i geotechniczne dna Bałtyku.
Specjaliści analizują budowę podłoża, jego wytrzymałość oraz właściwości poszczególnych warstw gruntu. Badania mają pomóc w przygotowaniu projektu podmorskiej infrastruktury, która będzie niezbędna do funkcjonowania elektrowni.
Chodzi przede wszystkim o system chłodzenia, wykorzystujący wodę pobieraną z Bałtyku. W przyszłości pod morskim dnem mają przebiegać tunele umożliwiające pobór i odprowadzanie wody.
Jednym z ciekawszych elementów przyszłej infrastruktury elektrowni będzie sposób wykonania podmorskich tuneli. Do ich drążenia planuje się wykorzystanie maszyn TBM, czyli Tunnel Boring Machine. To potężne urządzenia znane między innymi z budowy podziemnych linii metra.
Zamiast wykonywać rozległe wykopy na plaży i w strefie przybrzeżnej, tunele mają przebiegać pod powierzchnią gruntu i pod morskim dnem. Takie rozwiązanie pozwoli ograniczyć ingerencję w plażę, wydmy i nadmorski krajobraz. Właśnie dlatego tak ważne są prowadzone obecnie badania. Zanim ogromne maszyny rozpoczną drążenie, projektanci muszą dokładnie poznać warunki geologiczne na trasie przyszłych tuneli.
Dla WaveWalker 1 prace na polskim wybrzeżu nie są pierwszym tak wymagającym zadaniem. Platformę wykorzystywano wcześniej między innymi podczas pogłębiania kanału portowego Suape w Brazylii, a także przy budowie elektrowni jądrowej Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii. Brała również udział w pracach związanych z instalacją kabli na Morzu Północnym.
Konstrukcja może być wykorzystywana do wierceń, badań geotechnicznych, instalowania pali, układania kabli i rurociągów oraz wykonywania robót konstrukcyjnych. Na jej pokładzie znajdują się specjalistyczne urządzenia dźwigowe, a w razie potrzeby można również zamontować moduły mieszkalne dla załogi.
WaveWalker 1 to kolejny przykład tego, jak zaawansowane technologie wykorzystywane są podczas przygotowań do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Zanim na terenie inwestycji powstaną reaktory, konieczne jest dokładne rozpoznanie warunków zarówno na lądzie, jak i pod powierzchnią Bałtyku. W tym przypadku pomagają w tym maszyny, które zamiast pływać, potrafią chodzić po morskim dnie.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.