Policja bada sprawę poluzowania śrub w kołach w samochodzie prezydent Gdyni, Aleksandry Kosiorek. Wsparcia włodarz "miasta z morza" udzieliła prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz. - To, co spotkało prezydent miasta Gdyni Aleksandrę Kosiorek i jej bliskich jest absolutnie niedopuszczalne i naprawdę trudno przejść obok tego obojętnie - pisze w swoich mediach społecznościowych Dulkiewicz.
Przypomnijmy, że w wywiadzie w Radio Gdańsk Kosiorek przyznała, że w jej samochodzie zostały poluzowane śruby w dwóch tylnych kołach.
— W czasie jazdy, na trasie, auto, którym jechał mój mąż z trójką dzieci, zgubiło jedno z kół. Wiemy, że do poluzowania musiało dojść jeszcze w Gdyni, bo już w czwartek mąż słyszał niepokojące dźwięki. Myślał, że przyczyny są inne, ale w niedzielę okazało się, że chodzi o śruby. Jechali ponad 120 kilometrów, autostradą, ale na szczęście koło odpadło na drodze, po której nie poruszał się zbyt szybko. Mnie w tym aucie nie było – mówiła dla RG prezydent Gdyni.
Kosiorek dodała także, że wcześniej dostawała już pogróżki. W związku z tym policja zaproponowała jej ochronę. Obecnie funkcjonariusze badają sprawę poluzowanych śrub w kołach. Mundurowi zgłoszenie przyjęli w poniedziałek, 17 sierpnia.
— W tej sprawie niezwłocznie podjęto czynności zmierzające do zebrania materiału dowodowego dającego pełny obraz zaistniałego zdarzenia. Czynności nadal trwają. Zebrany dotychczas materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Rejonowej w Gdyni celem dokonania oceny prawno-karnej oraz ustalenia dalszego toku postępowania – tłumaczył asp. Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Wspracia prezydent Gdyni udzieliła prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz.
— To, co spotkało prezydent miasta Gdyni Aleksandrę Kosiorek i jej bliskich jest absolutnie niedopuszczalne i naprawdę trudno przejść obok tego obojętnie - pisze w swoich mediach społecznościowych Dulkiewicz. - Poluzowanie śrub w samochodzie to nie jest żart, wybryk czy forma protestu – to realne zagrożenie życia i zdrowia. Możemy się różnić, możemy ostro dyskutować i mieć zupełnie inne poglądy. Ale nigdy nie może być zgody na przemoc, zastraszanie ani narażanie kogokolwiek na utratę życia. Pani Prezydent, droga Olu, masz moje pełne wsparcie. Mam nadzieję, że sprawca zostanie złapany i poniesie konsekwencje swoich działań.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.