Codziennie tysiące pojazdów przejeżdżają przez Kociewie autostradą A1 — od węzła Stanisławie przez Tczew aż po Stanisławie Południe i dalej na Gdańsk. Dla mieszkańców Tczewa czy Starogardu Gdańskiego ta trasa to codzienny dojazd do pracy w Trójmieście. Dla reszty Polski — główna arteria tranzytowa na północ. Awaria na A1 to jednak zupełnie inna sytuacja niż stłuczka w centrum miasta.
Unieruchomiony pojazd na autostradzie to poważne zagrożenie. Przepisy nakazują natychmiastowe zjechanie na pas awaryjny, włączenie świateł awaryjnych i wystawienie trójkąta ostrzegawczego min. 100 m za autem. Zarządca autostrady GDDKiA może wezwać własną pomoc drogową, która usuwa pojazd z drogi — często na koszt kierowcy, bez negocjacji. Dlatego warto mieć własny kontakt do lawety zanim zadzwonisz na 112.
Na odcinku A1 przez Kociewie działają miejsca obsługi podróżnych przy węzłach Pszczółki i Tczew. To najlepsze miejsca do oczekiwania na pomoc drogową — poza pasem ruchu, z dostępem do toalety i sklepu. Jeśli auto dojedzie własnymi siłami, zawsze lepiej dotoczyć je do MOP-u niż zatrzymywać na poboczu między węzłami. Na odcinku między Tczewem a Stanisławiem nie ma zjazdu awaryjnego — każdy kilometr postoju to ryzyko.
Ciężarówki stanowią kilkadziesiąt procent ruchu na A1 w okolicach Tczewa. Awaria zestawu o DMC powyżej 3,5 t wymaga innego sprzętu niż standardowa laweta dla osobówki — potrzebny jest pojazd z platformą lub specjalistyczny wózek podpierający. Firmy obsługujące wyłącznie auta osobowe często odmawiają takich zleceń. Znajomość lokalnych warunków i krótki czas dojazdu na pas awaryjny to w tej sytuacji kluczowy argument.
Kierowcy z Tczewa i Starogardu Gdańskiego korzystają też z drogi krajowej 91 (dawna „jedynka") i DK22 w kierunku Pelplina i Chełmna. Na tych trasach pomoc drogowa działa inaczej — nie ma zarządcy autostrady, ale ruch bywa gęsty, a pobocza wąskie. Dowóz paliwa, awaryjne odpalanie rozładowanego akumulatora czy wymiana koła na miejscu to usługi, które realnie skracają czas unieruchomienia pojazdu.
Po kolizji z winy innego kierowcy koszty holowania i lawety pokrywa ubezpieczyciel sprawcy z OC. Warto wiedzieć, że masz prawo wybrać własną firmę holowniczą — nie musisz korzystać z pojazdu wskazanego przez policję czy GDDKiA. Zachowaj fakturę i dokumentację — to podstawa do refundacji. Dotyczy to zarówno zdarzeń na A1, jak i na DK91 czy w Tczewie.
Firma TransportOnasz – laweta Tczew obsługuje całą autostradę A1 na odcinku kociewskim — od Pszczółek po Tczew i dalej w kierunku Starogardu. Dla kierowców ze Starogardu działa https://transportonasz.pl/laweta-starogard-gdanski/, a okolice węzła Pszczółki obsługuje TransportOnasz. W ofercie jest holowanie 24/7, transport po kolizji, dowóz paliwa, awaryjne odpalanie i otwieranie pojazdów oraz obsługa w ramach OC sprawcy — bez konieczności wyłożenia gotówki z własnej kieszeni.