Urząd Lotnictwa Cywilnego przyznał Portowi Lotniczemu im. Lecha Wałęsy w Gdańsku certyfikat ILS CAT III B. Oznacza to, że od 28 stycznia samoloty mogą lądować w bardzo niekorzystnych warunkach pogodowych. Jest to bardzo dobra wiadomość dla pasażerów, ponieważ liczba odwołanych lotów spadnie praktycznie do zera.
Uruchomienie systemu ILS kosztowało prawie 7,5 miliona złotych, z czego ponad 5 milionów to środki własne portu lotniczego. Prace nad aktywizacją systemu trwały ponad cztery lata. Władze lotniska były odpowiedzialne za wykonanie systemu weryfikacji pozycji samolotów i pojazdów. Jak czytamy na portalu pomorskie.eu, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej musiała rozbudować istniejący system ILS o dodatkową antenę.
– Każdy samolot, i każdy pasażer, który ze względu na warunki pogodowe nie może przylecieć bezpośrednio do naszego regionu jest dla nas ważny. I to właśnie dlatego stale ulepszamy infrastrukturę naszego lotniska – podkreślił Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
W Polsce systemu kategorii IIIB nie ma żaden inny port lotniczy. Instalowany jest on na największych europejskich lotniskach.
„ILS umożliwia starty i lądowania w niesprzyjających warunkach widzialności. Dotychczas, przy funkcjonującym systemie II kategorii lądowania w Gdańsku mogły się odbywać przy widzialności wzdłuż drogi startowej wynosiła do 300 metrów włącznie. A światła podejścia musiały być widoczne z wysokości 30 metrów. Gorsze warunki pogodowe skutkowały odwołaniem lotu, albo skierowaniem go na inne lotnisko, np. do Warszawy lub Bydgoszczy. Teraz, minimalna widzialność na drodze startowej to 75 metrów, a wysokość, z której muszą być widoczne światła to 0 metrów”, czytamy na pomorskie.eu.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.