Niezwykłego odkrycia dokonali nurkowie z grupy Baltictech w Zatoce Puckiej. Na dnie odnaleźli pozostałości ORP Gdynia, polskiego statku pasażerskiego zmobilizowanego do służby w Marynarce Wojennej tuż przed wybuchem II wojny światowej.
Jak przekazał w mediach społecznościowych Tomasz Stachura z Baltictech, tropem do odkrycia były archiwalne dokumenty Polskiego Ratownictwa Okrętowego. ORP Gdynia figurował w nich jako wrak wydobyty na złom. Nurkowie postanowili jednak sprawdzić to miejsce, ponieważ około 100 metrów od wskazanej pozycji na mapie zaznaczono pozostałości innego obiektu.
– Po zejściu na dno przeżyliśmy niemałe pozytywne zaskoczenie. Na niewielkiej głębokości nadal spoczywa część statku z przepięknym, dużym kołem sterowym na samym środku – relacjonuje Tomasz Stachura.
Tożsamość wraku potwierdziły polskie napisy zachowane na elemencie pokładowym. Jak wyjaśnia nurek, powojenne prace ratownicze nie doprowadziły do całkowitego wydobycia jednostki. Wrak został częściowo zniszczony ładunkami, ale część konstrukcji przetrwała na dnie Zatoki Puckiej, zaledwie kilka kilometrów od brzegu.
Statek powstał w 1926 roku na zamówienie przedsiębiorstwa Żegluga Polska. W niemieckiej stoczni Danziger Werft w Gdańsku zbudowano dwie jednostki pasażerskie przeznaczone do kilkudniowych wycieczek po Zatoce Gdańskiej – SS Gdynia i SS Gdańsk.
28 sierpnia 1939 roku oba statki zmobilizowano i włączono do służby w Polskiej Marynarce Wojennej. Już 2 września zostały zatopione podczas niemieckiego nalotu. ORP Gdynia spoczął na dnie na południe od Jastarni, a ORP Gdańsk w pobliżu Mechelinek.
Dowódcą ORP Gdynia był kapitan Stanisław Kosko, ostatni dyrektor Szkoły Morskiej w Gdyni. Podczas nalotu został ciężko ranny i zmarł w gdyńskim szpitalu sześć dni później. W ataku zginęło około 35 członków załogi.
Planowane wydobycie zabytkowego koła sterowego
Odnalezienie pozostałości jednostki ma znaczenie dla poznania historii polskiej floty. Jak poinformował Tomasz Stachura, pozycja wraku ma zostać objęta specjalną ochroną przez Urząd Morski. Trwają również przygotowania do wydobycia koła sterowego wraz z kolumną.
– Operacja będzie karkołomna, ale eksponat jest na tyle cenny dla Gdyni, że warto to zrobić precyzyjnie i bez pośpiechu – podkreśla nurek z Baltictech.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.