Inwestycje w kryptowaluty mogą być wykorzystywane przez oszustów jako pretekst do wyłudzania pieniędzy. W Tczewie dwóch mężczyzn zgłosiło policji, że zostało wprowadzonych w błąd przez osoby oferujące możliwość osiągnięcia wysokich zysków na internetowej giełdzie kryptowalut. Łącznie pokrzywdzeni stracili ponad 22,5 tysiąca złotych.
Pierwsze zgłoszenie złożył 50-letni mężczyzna. Został przekonany, że może zarobić na inwestowaniu w kryptowaluty. W efekcie przekazał pieniądze i stracił 6 tysięcy złotych. Drugim pokrzywdzonym był 68-latek, który również nawiązał kontakt z osobą oferującą możliwość inwestowania za pośrednictwem internetu. W jego przypadku strata wyniosła ponad 16,5 tysiąca złotych.
Mechanizm działania w takich przypadkach może być podobny. Oszuści przedstawiają potencjalnej ofierze atrakcyjną ofertę, obiecują wysoki i szybki zysk, a czasem pokazują również fikcyjne wyniki inwestycji. Mogą przy tym podawać się za doradców finansowych, pracowników firm inwestycyjnych czy przedstawicieli znanych instytucji. Początkowo kontakt odbywa się za pośrednictwem internetu, telefonu lub komunikatora.
Sygnałem ostrzegawczym powinny być przede wszystkim obietnice dużego zysku bez ryzyka. Ostrożność należy zachować także w przypadku reklam inwestycyjnych pojawiających się w internecie. Kliknięcie w taką reklamę może prowadzić do strony przygotowanej przez oszustów.
Nie należy również instalować na polecenie nieznanej osoby programów pozwalających na zdalny dostęp do telefonu lub komputera. W ten sposób przestępca może uzyskać dostęp między innymi do bankowości elektronicznej i przechowywanych na urządzeniu danych. Nie powinno się też przekazywać loginów, haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych karty płatniczej osobom kontaktującym się w sprawie inwestycji.
Przed przekazaniem pieniędzy warto sprawdzić firmę oraz platformę inwestycyjną i nie podejmować decyzji wyłącznie na podstawie rozmowy z internetowym doradcą. Presja czasu również powinna wzbudzić czujność. Jeśli ktoś przekonuje, że pieniądze trzeba wpłacić natychmiast, aby nie stracić wyjątkowej okazji, warto przerwać kontakt i zweryfikować przedstawiane informacje.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.