37 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem hali magazynowej w Starogardzie Gdańskim. Nad okolicą unoszą się gęste kłęby dymu, a służby apelują o zachowanie ostrożności. Do mieszkańców wysłano alert RCB.
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze hali magazynowej przy ul. Droga Owidzka w Starogardzie Gdańskim w piątek, 5 czerwca, kilka minut po godz. 19. Ogień objął znaczną część obiektu o wymiarach około 40 na 40 metrów. W hali składowane były m.in. znicze oraz sztuczne kwiaty.
Według informacji przekazywanych przez straż pożarną płomienie objęły około połowy powierzchni budynku. Akcja gaśnicza jest utrudniona z powodu bardzo dużego zadymienia. Ratownicy pracują w specjalistycznych aparatach ochrony dróg oddechowych.
W związku z sytuacją wydano alert RCB skierowany do mieszkańców powiatu starogardzkiego.
„Uwaga! Pożar hali przy ul. Droga Owidzka w Starogardzie Gdańskim. Duże zadymienie. Zamknij okna i drzwi. Nie zbliżaj się do miejsca akcji” – przekazano w alercie RCB.
Z żywiołem walczy 37 zastępów straży pożarnej.
Pożar został już ugaszony.
– Działania straży pożarnej zakończyły się o godzinie 5:30. W akcji uczestniczyło łącznie ponad 37 zastępów straży pożarnej, w tym ponad 14 zastępów prowadzących bezpośrednie działania gaśnicze. Większość sił pochodziła z powiatu starogardzkiego, jednak na miejsce zadysponowano również specjalistyczną grupę chemiczną oraz grupę dronową z terenu województwa. Ich zadaniem była m.in. weryfikacja i monitorowanie chmury dymu powstałej podczas pożaru – powiedział portalowi nadmorski24.pl st. ogn. Marcin Nierzwicki, zastępca oficera prasowego Komenda Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Starogardzie Gdańskim.
W wyniku pożaru nikt nie został poszkodowany
– Pożarem objęta była hurtownia, w której składowano artykuły gospodarstwa domowego, w tym również fajerwerki. W chwili wybuchu pożaru na terenie obiektu nie było pracowników. Żaden ze strażaków uczestniczących w działaniach ratowniczo-gaśniczych również nie odniósł obrażeń – podsumowuje st. ogn. Marcin Nierzwicki.
Dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśnia policja.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.