12.01.2026 14:00 0 MS
Intensywne opady śniegu, mróz i silny wiatr potrafią skutecznie sparaliżować drogi oraz komunikację publiczną. W takich warunkach wielu pracowników staje przed realnym problemem z punktualnym dotarciem do pracy, a czasem nawet z całkowitym brakiem możliwości dojazdu. Pojawia się więc pytanie: co w takiej sytuacji przewiduje prawo pracy i jakie rozwiązania są dostępne dla pracownika?
Choć zimowa aura potrafi być wyjątkowo uciążliwa, trudne warunki pogodowe same w sobie nie oznaczają automatycznego prawa do zwolnienia z pracy. Kluczowe znaczenie ma podstawa prawna, z której pracownik chce skorzystać, a także relacje z pracodawcą. Kodeks pracy nie traktuje śniegu i mrozu jako okoliczności usprawiedliwiających nieobecność z mocy prawa.
Od 26 kwietnia 2023 roku obowiązują jednak przepisy umożliwiające skorzystanie ze zwolnienia z pracy z powodu siły wyższej. Pracownikowi przysługują w ciągu roku dwa dni lub 16 godzin takiego zwolnienia, ale wyłącznie w pilnych sprawach rodzinnych spowodowanych chorobą lub wypadkiem, gdy konieczna jest jego natychmiastowa obecność. Oznacza to, że same trudności z dojazdem do pracy nie mieszczą się w ustawowej definicji siły wyższej.
W praktyce istotne jest to, że pracodawca nie weryfikuje przyczyny zwolnienia z powodu siły wyższej. Udzielane jest ono na wniosek pracownika, zgłoszony najpóźniej w dniu korzystania ze zwolnienia, a pracodawca ma obowiązek je przyznać. Bezpodstawna odmowa może zostać uznana za wykroczenie przeciwko prawom pracownika i skutkować grzywną od 1 do nawet 30 tysięcy złotych.
Alternatywą jest urlop na żądanie. Pracownik ma do dyspozycji cztery takie dni w roku i powinien zgłosić chęć ich wykorzystania najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Choć urlop na żądanie bywa wykorzystywany w nagłych sytuacjach, pracodawca w określonych okolicznościach może odmówić jego udzielenia, a odpowiedzialność za usprawiedliwienie nieobecności spada wówczas na pracownika.
Różnice między tymi rozwiązaniami są istotne także finansowo. Urlop na żądanie jest w pełni płatny, tak jak standardowy urlop wypoczynkowy. Natomiast w przypadku zwolnienia z powodu siły wyższej pracownik zachowuje prawo jedynie do 50 procent wynagrodzenia. Wybór konkretnego rozwiązania zależy więc od sytuacji, ryzyka odmowy oraz konsekwencji finansowych.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z nami za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.