Zatrzymany 40-latek obrał sobie za ofiarę nie tylko futrzaka, ponieważ odpowie także za niewłaściwe opiekowanie się dwiema kozami. Zwierzęta nie były dostatecznie karmione i nie miały zapewnionego schronienia w czasie wysokich temperatur. Mężczyzna nie ucieknie od wymiaru sprawiedliwości, a kolejne pięć lat może spędzić w więzieniu.
W piątek (14 sierpnia) gdańscy mundurowi poinformowali o zatrzymaniu 40-latka odpowiedzialnego za wyrzucenie zwierzęcia z balkonu na trzecim piętrze prosto na beton. Ranny kot zaraz po zdarzeniu trafił pod opiekę weterynarza. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i przesłuchali świadków. Szybko też ustalili, że sprawca jest znajomym jednego z domowników.
– Mężczyzna uciekł z mieszkania zaraz po tym, jak zorientował się, że zgłaszający zawiadomili policję. Jego tożsamość była znana policjantom. To 40-latek, który nie ma stałego miejsca zamieszkania – opisują mundurowi.
Zatrzymany mężczyzna ukrywał się na terenie ogródków działkowych. Był pijany. Został przewieziony do policyjnego aresztu i miał usłyszeć zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami.
– Prokurator zawnioskował o areszt dla 40-latka i o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Sprawca odpowie także za inne, podobne przestępstwo. Mężczyzna w niewłaściwy sposób opiekował się dwiema kozami – dodają gdańscy policjanci.
Po interwencji służb kozy zostały mu odebrane. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara 5 lat więzienia.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.