Na Kociewiu gwałtownie rośnie liczba przypadków boreliozy. Dane sanepidu pokazują, że tylko w tym roku odnotowano już 336 zakażeń, czyli o ponad 90 procent więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Specjaliści ostrzegają, że kleszcze są wyjątkowo aktywne, a kontakt z nimi możliwy jest nie tylko w lasach, ale również w parkach, ogrodach i na osiedlowych terenach zielonych.
Coraz więcej mieszkańców regionu przekonuje się, że jedno ukąszenie może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Borelioza przez długi czas potrafi rozwijać się w organizmie bez jednoznacznych objawów, co znacznie utrudnia diagnozę i rozpoczęcie leczenia.
Jedną z osób, które zmagały się z chorobą, jest mieszkanka Starogardu Gdańskiego. Kobieta przez wiele miesięcy cierpiała na silne bóle brzucha, osłabienie organizmu, bóle mięśni oraz migreny. Początkowo lekarze nie potrafili ustalić przyczyny problemów zdrowotnych. Dopiero wykonanie badań w kierunku boreliozy pozwoliło postawić właściwą diagnozę i rozpocząć leczenie na oddziale chorób zakaźnych.
Eksperci przypominają, że kleszcze mogą być aktywne przez większą część roku, szczególnie podczas łagodnych zim i ciepłej wiosny. Pajęczaki najczęściej ukrywają się w wysokiej trawie, niskich krzewach oraz zaroślach. Coraz częściej spotykane są również na placach zabaw, miejskich trawnikach i terenach rekreacyjnych.
Lekarze podkreślają, że kluczowe znaczenie ma szybka reakcja po ukąszeniu. Po powrocie ze spaceru warto dokładnie obejrzeć ciało, a w przypadku pojawienia się niepokojących objawów skonsultować się z lekarzem. Wczesne wykrycie boreliozy zwiększa szanse na skuteczne leczenie i ograniczenie powikłań choroby.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.