Utknął na polu i nie mógł odlecieć

czwartek, 3 kwietnia 2025, 08:00
fot. Straż Miejska w Gdańsku
fot. Straż Miejska w Gdańsku

Nie od dziś wiadomo, że każdy pilot potrzebuje odpowiedniego pasa startowego – także ten z białym upierzeniem. Gdy łabędź utknął na grząskim polu nie mogąc wzbić się w powietrze, z pomocą przyszły mu strażniczki z Referatu Ekologicznego. Dzięki szybkiej interwencji ptak wrócił do swojego naturalnego środowiska.

Poniedziałek, 31 marca. Kwadrans po godzinie 16 pod numer 986 zadzwonił mężczyzna i powiedział, że na małej łączce przy ul. Barniewickiej siedzi prawdopodobnie ranny lub chory łabędź. Według zgłaszającego przebywał tam od kilku godzin. Dyżurny zlecił realizację interwencji patrolowi strażniczek z Referatu Ekologicznego.

img
fot. Straż Miejska w Gdańsku

Gdy funkcjonariuszki dojechały na miejsce, od razu go zobaczyły. Ptak siedział na otwartym, podmokłym polu i nie wykazywał żadnych chęci do lotu. Od kilku osób, które były w pobliżu mundurowe dowiedziały się, że okoliczni mieszkańcy okazali mu dużo troski. Przynieśli mu wodę i jedzenie, jednak ptak nadal nie próbował się przemieszczać. Strażniczki obejrzały zwierzę, ale nie stwierdziły, aby ptak był ranny. Nie wykazywał też żadnych objawów chorobowych.

Prawdopodobnie utknął w tym miejscu ze względu na brak odpowiednich warunków do startu, a pokonanie na łapach wysokiego nasypu przekraczało jego możliwości — mówi jedna z interweniujących funkcjonariuszek.

Strażniczki podjęły decyzję o odłowieniu zwierzęcia. Ostrożnie pochwyciły łabędzia i umieściły go w klatce w radiowozie. Następnie przetransportowały go na zbiornik wodny po drugiej stronie nasypu kolejowego, gdzie znajdował się jego partner. Po delikatnym wypuszczeniu ptak natychmiast poczuł się pewniej i dołączył do swojego towarzysza.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Pomorska Góra Piachu. 65-metrowe wzniesienie pośrodku lasu. Jest około 150 km od Wejherowa
piątek, 28 sierpnia 2026 6

Pomorska Góra Piachu. 65-metrowe wzniesienie pośrodku lasu. Jest około 150 km od Wejherowa

Blisko 200 gramów marihuany. Narkotyki znaleziono w aucie i mieszkaniu
czwartek, 27 sierpnia 2026

Blisko 200 gramów marihuany. Narkotyki znaleziono w aucie i mieszkaniu

Szczepienie lisów przeciwko wściekliźnie. Ważne zasady dla mieszkańców
czwartek, 27 sierpnia 2026

Szczepienie lisów przeciwko wściekliźnie. Ważne zasady dla mieszkańców

Spotkają się przed pomnikiem o świcie. Upamiętnią ofiary II wojny światowej
czwartek, 27 sierpnia 2026

Spotkają się przed pomnikiem o świcie. Upamiętnią ofiary II wojny światowej

Tłoczniej na drogach podczas powrotów. Policja przypomina o bezpieczeństwie
środa, 26 sierpnia 2026

Tłoczniej na drogach podczas powrotów. Policja przypomina o bezpieczeństwie

Słoiki z suszem w Subaru. 44-latek zatrzymany przez policjantów
środa, 26 sierpnia 2026

Słoiki z suszem w Subaru. 44-latek zatrzymany przez policjantów

Kongres Kociewski połączy pokolenia
środa, 26 sierpnia 2026

Kongres Kociewski połączy pokolenia

Śmiertelne zdarzenie na torach. Poszkodowany zginął na miejscu
środa, 26 sierpnia 2026 11

Śmiertelne zdarzenie na torach. Poszkodowany zginął na miejscu

Wystawiła alternator za 350 zł. Straciła 39 tysięcy złotych
wtorek, 25 sierpnia 2026

Wystawiła alternator za 350 zł. Straciła 39 tysięcy złotych

Nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Budowa potrwa dziewięć miesięcy
wtorek, 25 sierpnia 2026

Nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Budowa potrwa dziewięć miesięcy

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →