Sylwester na całym świecie obchodzony jest niezwykle hucznie. W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia odbywa się mnóstwo spotkań, toastów i pokazów sztucznych ogni. Skąd w ogóle wzięła się owa tradycja?
Nazwa święta wywodzi się od imienia papieża Sylwestra II, który piastował urząd podczas pierwszej hucznej zabawy. Otóż 31 grudnia 999 roku miał nastąpić koniec świata i choć nic szczególnego się wówczas nie wydarzyło, to zwyczaj celebrowania ostatniego dnia roku został entuzjastycznie przyjęty.
Współczesna wersja Sylwestra upowszechniła się jednak dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Początkowo bawili się tylko bogaci, z czasem jednak dołączyły do nich również klasy niższe.
Co ciekawe, gdy mieszkańcy archipelagów Mikronezji i Polinezji już niemal skończyli świętowanie, na Wyspach Karibati dopiero o 11:00 naszego czasu rozpocznie się kolejny rok. Szybciej pokaz fajerwerków będzie można zobaczyć także w Melbourne i Sydney - o 15:00 czasu polskiego. Natomiast w Stanach Zjednoczonych do Sylwestra pozostało jeszcze sporo czasu. W Waszyngtonie północ wybije o 6:00 naszego czasu. Ostatnim miejscem będą bezludne wyspy na Pacyfiku - Baker Island.
Nowy Rok na świecie:
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.