Po południu 28 lipca nad południową częścią gminy Gniew przeszedł pogodowy Armagedon. Połamane drzewa, straty upraw rolnych i dorobku życia. Taki obrazek zostały służby ratunkowe po przybyciu na miejsce
Wczoraj popołudniu (28 lipca) po godz. 15 rozszalała się wichura wraz z intensywnymi opadami deszczu, burzami i gradobiciem, jakiego nie pamiętają mieszkańcy gminy. Zgłoszenie do gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego wpłynęło o godz. 15:18. Od tej chwili wszystkie jednostki ratownicze zostały postawione w stan gotowości, część z nich wyruszyła od razu po zgłoszeniu na akcje.
Największe spustoszenie pogoda zrobiła w Opaleniu, Widlicach, Pieniążkowiei Ostrowitem. Ale to nie wszystko. Do zarządzania kryzysowego zgłaszają się poszkodowani z Piaseczna i innych okolicznych wsi.
— Od wczoraj trwa usuwanie skutków nawałnicy, jaka przeszła nad południową częścią gminy Gniew - mówi Piotr Olszewski z Centrum Zarzadzania Kryzysowego. — Ponadto nasze prace polegają na organizacji pomocy dla poszkodowanych, szacowania wraz z nimi strat oraz zabezpieczeniu pozostałego dobytku. Na godz. 14 zostanie zwołana posiedzenie Gminnego Zespołu Zarzadzania Kryzysowego. Czekamy na informacje od rolników i ich szacunki. Następnie z tymi danymi oraz potwierdzeniem warunków pogodowych z IMiGW, udamy się do Wojewody Pomorskiego Dariusza Drelicha, z prośbą o powołanie Komisji Szacowania Szkód.
Najwięcej strat ponieśli rolnicy. Zdjęcia zalanych posesji, położonych wręcz skoszonych przez grad warzyw budzą emocje. Dosłownie w kilka chwil stracili tegoroczne plony, z których się utrzymywali. Dodatkowo połamane drzewa, zerwany dach, uszkodzony samochód i wiele innych szkód. Straty ekonomiczne, materialne i ekologiczne oraz psychiczne. Z tym zmagają się obecnie poszkodowani.
Burmistrz Miasta i Gminy Gniew Maciej Czarnecki wczoraj był na miejscu i wszelkimi kanałami organizuje pomoc poszkodowanym oraz informuje na bieżąco o postępie prac służb.
— W dniu dzisiejszym przez południową część gminy przeszła nawałnica gradu tak to niestety wygląda – informuje włodarz. — Najgorsza sytuacja jest w Opaleniu, po rozmowach na miejscu z rolnikami, wiemy że część osób straciło dobytek swojego życia a tegoroczne uprawy zostały doszczętnie zniszczone. Już podjęliśmy kroki w celu udzielenia pomocy. W tej tragicznej sytuacji już dziś dziękuję strażakom i sołtysom za okazałą pomoc natychmiastowej reakcji. Wszystkim poszkodowanym natomiast będziemy starali się udzielić jak największego wsparcia. Czas na kolejne działania.
W najbliższych godzinach poznany więcej szczegółów i spoglądamy w niebo.
[galeria]
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.