06.05.2026 12:00 0 TS/PEJ
Na cenne znalezisko o charakterze historycznym natrafiono podczas prac prowadzonych w ramach projektu pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. W trakcie przygotowań dna morskiego na potrzeby projektowania i realizacji systemu doprowadzenia wody chłodzącej odkryto zabytkową, kilkusetletnią drewnianą beczkę. Przedmiot jest wstępnie datowany na okres od XV do XVII wieku. - Odnaleziona beczka to cenny zabytek, który doskonale wpisuje się w znany nam kontekst bałtyckiego handlu żelazem - mówi dr Anna Rembisz-Lubiejewska z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.
Beczkę odnaleziono w trakcie rozpoczętej w marcu 2026 r. kolejnej kampanii badań UXO realizowanej w ramach przygotowywania morskiej części projektu elektrowni jądrowej. Jak informuje inwestor, czyli spółka Polskie Elektrownie Jądrowe kampania ma na celu wykrycie i neutralizację obiektów potencjalnie zagrażających realizacji inwestycji, w tym odpadów ferromagnetycznych, niewybuchów oraz niewypałów na obszarach przeznaczonych pod budowę elektrowni jądrowej wraz z infrastrukturą towarzyszącą.
— Jej wyniki zostaną wykorzystane podczas bezpiecznego projektowania i budowy systemu doprowadzenia wody chłodzącej. Prace w ramach kampanii UXO realizowane są przez wyspecjalizowane zespoły z wykorzystaniem badań geofizycznych oraz analiz historycznych, a w razie potrzeby obejmują również bezpieczne usuwanie potencjalnie niebezpiecznych obiektów - informuje PEJ.
Jak podkreśla dyrektor Pionu Zgód Inwestycyjnych Polskich Elektrowni Jądrowych, dr hab. Grzegorz Matusik, "jednym z wyzwań przy realizacji projektu budowy pierwszej polskiej Elektrowni Jądrowej jest identyfikacja, bezpieczne wydobycie i zabezpieczenie spoczywających na dnie Bałtyku zabytkowych obiektów".
— Jesteśmy przygotowani na różne ewentualności - zaznacza. - Przede wszystkim w tym obszarze dbamy o ochronę dziedzictwa kulturowego. Prowadzimy wiele monitoringów, zatrudniamy doświadczonego archeologa, współpracujemy z wykonawcami, którzy wspierają nas w zarządzeniu znaleziskami. Ponadto dopełniamy wymaganych działań względem służb konserwatorskich, a także pozostajemy w kontakcie z Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku – dodaje dr hab. Grzegorz Matusik.
Znalezisko zostało zabezpieczone i przekazane do Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, gdzie zostanie poddane specjalistycznym analizom i konserwacji. Według wstępnych hipotez odkrycie może być pozostałością ładunku jednego z późnośredniowiecznych lub wczesnonowożytnych statków żeglujących po Bałtyku. Beczkę odnaleziono na głębokości około 19 metrów, metr pod dnem morskim, skąd została wydobyta przez nurków pod nadzorem archeologa podwodnego.** Obiekt, wstępnie datowany na XV–XVII wiek, ma około 70 cm wysokości, 40 cm średnicy i waży 216 kg.** W beczce najprawdopodobniej znajdują się bryłki żelaza typu osmund, a na denku zachowały się znaki kupieckie (tzw. merki). Takie znaki własnościowe były powszechnie stosowane do znakowania towarów ładowanych na statki do końca XVII wieku.
— Odnaleziona beczka to cenny zabytek, który doskonale wpisuje się w znany nam kontekst bałtyckiego handlu żelazem - powiedziała dr Anna Rembisz-Lubiejewska z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. - Pomimo braku części klepek zachowały się dennice ze znakami własnościowymi, których forma i sposób wykonania wykazują wyraźne analogie do oznaczeń znanych z badanych przez muzeum wraków XV-wiecznego statku handlowego tzw. „Miedziowca” czy wraku XVII-wiecznego „Rudowca”. Obydwa statki przewoziły niegdyś m.in. beczki z osmundem – dodaje.
Jak podkreśla dr Anna Rembisz-Lubiejewska, charakter ładunku wskazuje, że beczka może zawierać skorodowane bryłki żelaza typu osmund – surowca przeznaczonego do dalszej obróbki kowalskiej, powszechnie używanego od średniowiecza do XVII wieku. Osmund, wytwarzany był w procesie fryszerskim i w dużych ilościach był sprowadzany m.in. ze Szwecji do Gdańska, gdzie był przerabiany w lokalnych hamerniach. Takie znaleziska - zwłaszcza w kontekście odkryć wraków z osmundem dokonanych w ostatnich latach w morskich obszarach Szwecji i Niemiec pozwalają lepiej poznać sposoby znakowania ładunków, organizację transportu morskiego oraz przebieg kluczowych szlaków handlowych łączących niegdyś największe miasta portowe Bałtyku.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.