21.01.2026 14:45 5 MS/czytelnik

Czym naprawdę oddychamy? Normy przekroczone wielokrotnie

Zdjęcie: czytelnik

Zima tradycyjnie obnaża jeden z największych problemów polskich miast, czyli jakość powietrza. W styczniu 2026 roku wiele miejscowości Pomorza i Kociewia znalazło się w strefie alarmowej. Dane z czujników jednoznacznie pokazują, że oddychanie na zewnątrz w wielu lokalizacjach przestało być bezpieczne i to nie tylko dla osób szczególnie wrażliwych, ale nawet dla zdrowych mieszkańców.

Zła jakość powietrza nie jest pojęciem abstrakcyjnym. To konkretne liczby, normy i wskaźniki, które w ostatnich dniach były masowo przekraczane.

Pomorze pod pyłową kopułą

Na Pomorzu szczególnie niepokojąca sytuacja dotyczy miast aglomeracji trójmiejskiej oraz ich zaplecza. W Wejherowie, Rumii i Gdyni odnotowano stężenia pyłów zawieszonych znacznie przekraczające dopuszczalne normy. W wielu punktach pomiarowych jakość powietrza została określona jako zła lub bardzo zła, a lokalne indeksy jakości powietrza osiągały wartości uznawane za niebezpieczne.

Zdjęcie: pomorski alarm metrologiczny

Największym problemem są wysokie stężenia pyłów PM10 i PM2.5. To właśnie one w największym stopniu decydują o tym, czy powietrze nadaje się do bezpiecznego oddychania. W niektórych pomorskich miastach normy dobowe zostały przekroczone kilkukrotnie, a wskazania systemów monitoringu sygnalizują pogarszający się trend.

Zdjęcie: powietrze.gov

Eksperci podkreślają, że przy takich wartościach zalecane jest ograniczenie przebywania na zewnątrz do absolutnego minimum. Aktywność fizyczna, spacery czy dłuższe przebywanie poza domem mogą prowadzić do podrażnień dróg oddechowych, bólów głowy i ogólnego osłabienia organizmu.

W Wejherowie dane z różnych części miasta pokazują spójny obraz: wysokie stężenia pyłów i wyraźnie pogarszającą się jakość powietrza. W rejonie ulicy Partyzantów zanotowano stężenia PM10 sięgające blisko 80 µg/m³ oraz PM2.5 przekraczające 78 µg/m³, co już samo w sobie oznacza przekroczenie norm dobowych.

Zdjęcie: airly.com

Jeszcze gorzej jest w innych punktach miasta. Przy ulicy Mostnika stężenia pyłu PM10 przekraczały 90 µg/m³, a PM2.5 zbliżało się do 84 µg/m³. W okolicach skrzyżowania Sikorskiego i Paderewskiego wartości były jeszcze wyższe – PM10 dochodziło niemal do 97 µg/m³, a PM2.5 przekraczało 85 µg/m³. Wszystkie te odczyty klasyfikowano jednoznacznie jako złą jakość powietrza.

Rumia: od złego do bardzo złego powietrza

Jeszcze bardziej niepokojąca sytuacja wystąpiła w Rumii. W rejonie ulicy Różanej stężenia PM10 sięgały ponad 98 µg/m³, a PM2.5 przekraczało 82 µg/m³. Szczególną uwagę zwraca bardzo wysoki poziom najdrobniejszego pyłu PM1, który osiągnął tam ponad 73 µg/m³.

Zdjęcie: Wejherowo.pl

Najgorsze wskazania odnotowano jednak w okolicach ulicy Sabata. Tam jakość powietrza określono jako bardzo złą. Stężenie PM10 przekraczało 120 µg/m³, a PM2.5 sięgało niemal 114 µg/m³. W powietrzu obecny był również pył PM1 oraz podwyższony poziom dwutlenku azotu, co dodatkowo pogarszało warunki oddychania.

Również w rejonie ulicy Kujawskiej w Rumii sytuacja jest daleka od bezpiecznej. PM10 utrzymuje się na poziomie blisko 88 µg/m³, a PM2.5 przekraczało 77 µg/m³, przy jednoczesnej obecności drobnego pyłu PM1.

Gdańsk i aglomeracja trójmiejska

Zła jakość powietrza nie ominęła także Gdańska. Dane z miejskich stacji pomiarowych wskazują na przekroczenia norm pyłów PM10 i PM2.5, a lokalny indeks jakości powietrza klasyfikuje sytuację jako złą. W praktyce oznacza to zalecenia ograniczenia aktywności na świeżym powietrzu, szczególnie dla dzieci, seniorów i osób z chorobami układu oddechowego.

Problem objął całą aglomerację, od centrum dużych miast po dzielnice peryferyjne i miejscowości sąsiednie.

Zdjęcie: czytelnik

Wspólny problem, różne skale

Choć skala zanieczyszczenia różni się w zależności od lokalizacji, jedno pozostaje wspólne. Normy zostały przekroczone niemal wszędzie. W niektórych dzielnicach Gdyni jakość powietrza określono jako złą, natomiast w Wejherowie i Rumii sytuacja jest jeszcze poważniejsza, gdyż tam indeksy jakości powietrza wskazały poziomy bardzo zły.

Szczególnie alarmujące jest jednoczesne wysokie stężenia PM10, PM2.5 oraz drobnego pyłu PM1, który ze względu na swoje mikroskopijne rozmiary jest w stanie przenikać głęboko do płuc, a nawet do krwiobiegu. To właśnie takie epizody smogowe są najbardziej niebezpieczne dla zdrowia publicznego.

Kociewie również oddycha z trudem

Zła jakość powietrza nie ominęła także Kociewia. Starogard Gdański, będący stolicą regionu, znalazł się wśród miast o bardzo złych wskazaniach jakości powietrza. Indeks jakości powietrza osiągnął tu wartości klasyfikowane jako niebezpieczne, co oznacza realne zagrożenie zdrowotne dla mieszkańców.

Również inne miejscowości regionu notowały podwyższone stężenia pyłów zawieszonych. Dane wskazują, że problem nie ma charakteru lokalnego – obejmuje cały obszar, niezależnie od wielkości miasta czy jego położenia.

Jak mierzy się jakość powietrza?

Ocena jakości powietrza opiera się na pomiarach kilku kluczowych zanieczyszczeń. Najważniejsze z nich to pyły zawieszone PM10 i PM2.5. PM10 to cząstki o średnicy do 10 mikrometrów, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych. PM2.5 są znacznie drobniejsze i bardziej niebezpieczne – przenikają głęboko do płuc, a nawet do układu krwionośnego.

Pomiary prowadzone są przez automatyczne stacje oraz sieci czujników, które zbierają dane godzinowe lub dobowe. Na ich podstawie wyliczany jest Indeks Jakości Powietrza, opisujący stan atmosfery w skali od bardzo dobrego po bardzo zły. Wysokie wartości indeksu oznaczają konieczność ograniczenia aktywności na zewnątrz.

Warto pamiętać, że obowiązujące w Polsce normy są znacznie łagodniejsze niż zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia. Oznacza to, że nawet poziomy formalnie „dopuszczalne” mogą negatywnie wpływać na zdrowie.

Liczby, które niepokoją

W styczniu 2026 roku w wielu miastach Pomorza i Kociewia średnie stężenia pyłów przekroczyły normy o kilkaset procent. Takie wartości nie są jedynie statystyką. Przekładają się na realne ryzyko zdrowotne. Specjaliści podkreślają, że każdy wzrost stężenia PM2.5 zwiększa ryzyko chorób układu oddechowego i krążenia, a długotrwała ekspozycja skraca średnią długość życia.

Obecna sytuacja pokazuje, że zła jakość powietrza w regionie nie jest incydentem, lecz powtarzalnym zjawiskiem. Sezon grzewczy, warunki meteorologiczne i lokalne źródła emisji sprawiają, że Pomorze i Kociewie regularnie mierzą się z epizodami smogowymi.

Dla mieszkańców oznacza to konieczność stałego monitorowania jakości powietrza i dostosowywania codziennych aktywności do aktualnych warunków. Dane z czujników nie są już tylko ciekawostką, lecz stają się podstawowym narzędziem ochrony zdrowia.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...