To już 10 lat, od kiedy ulice Starego Miasta w Tczewie zagęściły się od handlarzy i rękodzielników bożonarodzeniowymi ozdobami i lokalnymi przysmakami. Od tego czasu wiele się zmieniło, ale nie jedno- atmosfera. Ta jak zawsze była gorąca, a odwiedzający spragnieni świątecznego klimatu tłumnie przybyli, by nie tylko kupić małe co nieco, ale i zjeść już świąteczny bigos, napić się rozgrzewającej czekolady lub posłuchać kolęd. Zobaczcie galerię i dajcie się przenieść w magiczny świat Bożego Narodzenia.
Wchodzimy na Jarmark Bożonarodzeniowy w Tczewie i już przy wejściu, wita nas Alicja Gajewska, dyrektor Fabryki Sztuk organizator wydarzenia. Mijamy kolejno stanowiska z czapkami i opaskami na uszy, następnie z ozdobami świątecznymi i miodami z Warmii. Następnie mijamy pana z koszykami wiklinowymi i przechodzimy na Skwer Różany. Tu mogliśmy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Chętnych nie brakowało. Następnie kolejne ozdoby świąteczne, tym razem wykonane z drewna, maskotki i kolejne ozdoby świąteczne.
Wchodzimy na Plac Hallera, gdzie od progu wita nas sprzedawca z chałwą turecką i baklawą. Obok stoiska ze słodkościami mamy mini piekarnię z pysznym, swojskim chlebem i drożdżówkami. Wchodzimy głębiej na plac, a tam po lewej stronie nasz zaprzyjaźniony już Wilniak, sprzedaje swoje słodkie wyroby. Na prawo mamy oczywiście wędliny z Białostocczyzny.
Ponadto znaleźliśmy kolejne wędliny, miody zza Wisły, nalewki ze Starogardu Gdańskiego i to, co dzieci lubią najbardziej chatka Mikołaja.
Konkursy i nagrody, elfy na szczudłach i sanie Mikołaja, wszystko dla najmłodszych. Starsi na zakupach, młodsi w strefie zabaw. I tak przez dwa dni 9-10 grudnia.
A zresztą zobaczcie galerię: [galeria]
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.