Tczewscy policjanci bohaterami oddziału szpitalnego, na którym był przeszczepiany narząd jednemu z pacjentów. Jak to możliwe? Każdy samochód może się zepsuć, także ten do przewożenia narządów do przeszczepu. Nasi policjanci z prośby o pomoc wywiązali się na medal i pacjent otrzymał drugie życie.
To był strzał. Jest 13 września godz. 17.30 do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Tczewie dzwoni telefon z prośbą o pilną interwencję.
Okazało się, że na węźle w miejscowości Ropuchy na autostradzie A1 policyjnej pomocy potrzebował Zespół Transplantacyjny jadący z Bydgoszczy do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.
— Na wysokości Pelplina doszło do awarii pojazdu specjalistycznego, w którym przewożono narządy do przeszczepu. Na godz. 18.15 planowana była operacja z oczekującym na bloku operacyjnym pacjentem. Pomimo utrudnień i zatorów napotkanych na trasie zespół dotarł na miejsce w określonym przez obsługę czasie-mówi z dumą st.asp. Wioleta Maras-Dudyńska, z KPP w Tczewie.
Gdyby nie szybka reakcja dyżurnego asp. sztab. Zbigniewa Malewskiego oraz policjantów z wydziału ruchu drogowego w składzie asp. sztab. Wojtka Kwiatkowskiego i st. post. Sebastiana Szczęsnego, niewiadomo czy człowiek otrzymałby drugie życie. Podziękowania popłynęły też od biorącego udział w całym zdarzeniu ratownika medycznego Oliwiera Adamczewskiego z Oddziału Szpitala w Gdańsku, który w rozmowie telefonicznej złożył ogromne podziękowanie funkcjonariuszom ujawniając, że transportowanymi narządami była wątroba i nerka. Dodał, że w tak nadzwyczajnym pilotażu cenna jest każda sekunda.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.