Mglisty, jesienny i ciemny poranek albo senny, chłodny i dżdżysty wieczór. Jedziesz i nagle... dostrzegasz pieszego idącego poboczem. Zaczyna się walka z czasem i drogą, by nie doszło do najgorszego. O ile łatwiej byłoby Ci, gdyby użytkownik drogi miał przy sobie coś odblaskowego? Dlatego policja apeluje - nośmy odblaski i daj się zauważyć! To może ocalić nam życie!
To już ostatni miesiąc jesiennej słoty. Jeden z najbardziej nielubianych przez nas miesięcy niebawem się skończy, ale nie skończy się obowiązek noszenia odblasków. Może to być kamizelka, naszywka na rzepy, plastikowy miś, bransoletka, latarka - cokolwiek byśmy byli widoczni dla kierowców. Ustawodawca nałożył na nas obowiązek noszenia odblasków poza terenem zamieszkania, ale rozejrzyjmy się, w miastach też są ciemne punkty, w których przechodzimy nieoświetleni. Ponadto z chodników korzystają nie tylko piesi, ale także użytkownicy deskorolek, hulajnóg, czasem rowerów. Za brak odblasku policjant może wystawić nam mandat od 20 do 500 zł.
Przypominamy, pieszy mający na sobie elementy odblaskowe jest widoczny od 120 do 140 metrów, natomiast bez nich z ok. 30 metrów. Widoczny odblask to dłuższy czas na reakcję kierowcy.
— Jak pokazują nasze statystyki - prędkość nie zawsze dostosowana do warunków drogowych, rowerzyści bez oświetlenia i piesi bez odblasków oraz lekceważenie podstawowych zasad ruchu drogowego, to częste przyczyny wypadków i kolizji - mówi asp. sztab. Marcin Kunka, rzecznik prasowy KPP w Starogardzie Gdańskim.
Kierowcy również mogą coś zrobić, by poprawić bezpieczeństwo pasażerów. Na pewno wymiana opon na zimowe, utrzymywanie czystości szyb, lusterek, świateł, zadbanie o wycieraczki ich stan znacznie poprawi bezpieczeństwo na drodze. Pamiętajmy też o zmiennych warunkach atmosferycznych, które zwłaszcza teraz przy niezachowaniu odpowiedniej czujności mogą wydłużyć czas naszej reakcji i drogi hamowania.
Pamiętaj, że to od nas zależy nasze bezpieczeństwo i pozostałych użytkowników drogi.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.